poniedziałek, 24 września 2012

Grzyby - niedzielne zbieranie

Witam poniedziałkowo. Wiem, ile można kawy pić? Nie było nas przez weekend bo aktywnie oddawalismy się wypoczynkowi. Wczoraj wybraliśmy się na grzyby ze znajomymi. W lesie jeszcze sucho i tylko miejscami można je znaleźć. Coś tam jednak udało się uzbierać a sezon na grzyby dopiero się rozpoczyna (pod warunkiem że pogoda dopisze). Pogoda na zbieranie udała się rewelacyjna, nie za ciepło, nie za zimno. Szkoda że nie można się wybrać w tygodniu bo przez weekend duzo ludzi się tam przewinęło i pozbieraliśmy już same resztki.
Lubicie grzybki?
Miłego tygodnia!
Red













same cudeńka ...

29 komentarzy:

  1. Całkiem dużo tych grzybków jak na resztki ;)
    Ja czekam aż zrobi się trochę cieplej, bo po tym jak popadało to potrzeba jeszcze tylko dobrej temperatury - i wtedy będę mogła wybrać się do lasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie zebrałem 3 takie koszyki :) Plus to co moja rodzinka ;) Mimo wszystko jest jeszcze za sucho i noce zimne
      Red

      Usuń
    2. Dni też zimne :( Dłonie mam zmarznięte, do czego to dochodzi... Ale trzymam się kurczowo bardzo pięknej prognozy na przełom września i października :)

      Usuń
    3. Jak by nie było to od soboty mamy kalendarzową jesień. Słyszałem że jeszcze pare promyków słońca próbuje przemycić trochę ciepła i to w najbliższych dniach. Ktoś musi Ci ogrzac te dłonie ;)
      Red

      Usuń
    4. Chętnych brak ;) Posiłkuję się kubkiem herbaty, który... właśnie stał się pusty...

      Usuń
  2. O rany ile grzybów, a mój wypad tak pieczołowicie zaplanowany był bez łupów:( nie no, rzucam wszystko i jade do lasu...
    jak długo nie będę dawać znaku życia to znaczy, że się zgubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz wypad był planowany ale niestety w sobotę była bardzo kiepska pogoda i rozmyśliliśmy się. Za to niedziela powitała nas piękną pogodą i w ciągu godziny zorganizowaliśmy się na nowo. Nie liczyliśmy na takie łupy ale jak widac warto było ;) Oczywiście cała rodzina blogowiczów wyruszy na poszukiwania, bo przeciez nie możemy czekac na nowego posta:)
      Pozdrawiam
      Red

      Usuń
  3. jakie piękne dorodne :)) bardzo lubie zwłaszcza zupke z suszonych ;) niam
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znam życie to na święta obdarujemy całą rodzinę suszonymi grzybami na zupę ;) Tez lubimy zupkę z suszonych grzybów:)
      Pozdrawiam
      Red

      Usuń
  4. Piękne zbiory. Nie ma to jak wypoczynek na świeżym powietrzu. Ja wczoraj mierzyłam się rowerem z roztoczańskimi pagórkami. Ponad 60 km, najczęściej pod górę polnymi drogami, ale dałam radę. Tylko jeszcze dziś jestem trochę zmeczona.Ale jaka dumna:)))
    Pozdrawiam i zapraszam na Roztocze na rowery:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, wypoczynek na świeżym powietrzu to był główny cel tej wyprawy. Przy okazji nazbieraliśmy parę grzybków ;) Widziałem że zmagałaś się z rowerm ;) Gratulacje bo 60 km to nie bagatela zwłaszcza w trudnym terenie. Przyjemne to zmęczenie, prawda? Może kiedyś skorzystamy z zaproszenia ;)
      Pozdrawiam
      Red

      Usuń
  5. no pewnie, ze lubicie:))))
    owocny wypad widze:)))
    pozdrowka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, owocny. Trochę pracy z nimi tez było:)
      Pozdrawiam
      Red

      Usuń
  6. Resztki...taaa;)
    Uwielbiam!!! jeść...bo zbierać nie potrafię, nie znam się i nie widzę ich po prostu, chyba, że by mi wyrósł takich z 10 cm przed nosem to co innego choć to i tak nie daje gwarancji czy nie będzie trujący!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedzonko? O tak, uwielbiam w przeróżnych postaciach. A ze zbieraniem różnie bywa. Może musisz pochodzić z kimś kto umie zbierac grzyby ;) Zresztą juz duzo przyjemnosci daje samo chodzenie po lesie, a grzybki to tak przy okazji ;)
      Pozdrawiam
      Red

      Usuń
  7. jakie piękne prawdziwki na pierwszym zdjęciu :) pychotka, ależ mi teraz zrobiłaś smaka na sos grzybowy :D mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było zbyt wiele prawdziwków ale za to jeśli się trafiły to sama widzisz jakie ładne okazy. Sosik grzybowy? Mówię tak!
      Pozdrawiam
      Red

      Usuń
  8. będą suszone? czy może grzybowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie do suszenia. Czekam na mniejsze okazy takie w sam raz do marynowania. Kurki obgotowane i zamrożone, będą do sosu ;)
      Pozdrawiam
      Red

      Usuń
  9. Zazdroszcze :))) Ja idac na grzybobranie musze miec tate albo szwagra w poblizu. Moja wiedza nie jest wystarczajaca ;)))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co ryzykować. Moje dzieciaki juz rozpoznają dobre grzyby od złych. Warto tez czasem zajrzeć do atlasu z grzybami ;)

      Pozdrawiam równie ciepło
      Red

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bywało lepiej ale nie powiem że jest źle ;) Jeszcze nie ma odpowiednich warunków na prawdziwe okazy ;)
      Pozdrawiam
      Red

      Usuń
  11. Ale piękne okazy, my też lubimy takie wędrówki po lesie, no niestety tylko w weekendy jest możliwość wypadu za miasto.

    OdpowiedzUsuń
  12. ale wam zazdroszcze takiej wyprawy, piekne okazy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A unas już po grzybach, tydzień temu cały koszt, a ostatnio jakieś niedobitki suche, no chyba,że wcześniej wszystko wyzbieraliśmy :), las mam koło domu więc jestem na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też chciałabym na grzybki ale mam za daleko... już nie mieszkam pod lasem jak kiedyś ... przepiękne są i zdjęcia też :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...