Witajcie dziewczyny i chłopaki(?)
Na początku, kiedy zacząłem pisać bloga dość często pojawiały się posty które mówiły o narzędziach stolarskich. Później trochę to umarło ale w zastępstwie pojawiły się nasze prace.
Jak wiecie używam i kolekcjonuję tradycyjne narzędzia stolarskie a zwłaszcza strugi czy jak je również nazywają, heble. Od czasu do czasu kupuję i od czasu do czasu chciałbym je Wam pokazać byście choć trochę zauważyli ich piękno.
Niektóre z nich są bardzo stare i mają nawet ponad 100lat. Dlaczego je lubię? Bo dzięki nim można lepiej poznać ten cudowny materiał jakim jest drewno.
Kiedy weźmiemy do ręki strug elektryczny to niewiele on nam powie o drewnie, a całą pracę wykonuje silnik elektryczny.
Strugiem ręcznym "czuję" materiał, wiem kiedy jest twardszy, kiedy stawia opór, i szybko się orientuję kiedy hebluję "pod włókno".
Heble ręczne są proste w budowie i praktycznie nie ma się tam co zepsuć. Wymagają za to pewnych zabiegów pielęgnacyjnych. Czasem należy w nich naostrzyć nóż, czasem przeszlifować stopę.
Z racji swej prostoty są niezawodne i mogą być używane przez długie, długie lata.
Dziś przedstawiam jeden z najmniejszych moich hebli.
Niektórzy nazywają go "wiewiórczy ogon" (z ang. squirrel) a to z racji podobieństwa tej rączki-podpory. Na niej opieramy dłoń podczas pracy.
Do czego służy takie maleństwo?
Używają ich lutnicy, używane są również w stolarstwie i modelarstwie.
Przeze mnie używany sporadycznie a jeśli już to przy małych detalach.
Kupuję stare narzędzia które nie zawsze wyglądają atrakcyjnie i od razu nadają się do pracy.
Czasem trzeba trochę je oczyścić.
Oto ON
Wymiary:
Długość: 11,5cm
Szerokość: 3,5cm
Wysokość: 4cm
A tak wygląda już po oczyszczeniu i zabezpieczeniu lakierem.
Kiedyś (w grudniu) zostałem zaproszony do zabawy przez Anetę z bloga http://nietylkomeble.blogspot.com a że i Ona używa narzędzi ręcznych i to z dużym powodzeniem to stąd umieszczam dopiero dzisiaj odpowiedź na jej pytania. Jako że nie przepadam specjalnie za "łańcuszkami" to zdarza mi się wogóle nie przekazywać ich dalej. I tak zrobię tym razem. Na blogach jest wielu cudownych ludzi i jeśli zechcę to mogę ich zapytać o co tylko chcę. Nie sądzę że taka jest właśnie rola tych "łańcuszków.
Anecie obiecałem również że i ja się pochwalę narzędziami.
A oto pytania od niej
1. czy jesteś społecznikiem?
Odp. Tak, jeśli już jest jakaś akcja w której jestem w stanie uczestniczyć to nie waham się zbyt długo.
2. czemu piszesz blog?
Odp. Moim zamiarem było szerzenie wiedzy o tradycyjnym stolarstwie. Teraz piszę bo poznaję wielu ciekawych ludzi.
3. urządzając świat od nowa każdy może dodać jedną całkiem nową lub zmienioną zasadę - jaką dodasz?
Odp. Trudne. Myślę że dzieci powinno się jak najwcześniej usamodzielniać. Potem będzie im łatwiej w życiu.
4. jaką porę roku lubisz najbardziej?
Odp. Późna wiosna, późne lato i wczesna jesień. A ogólnie lubię te ciepłe pory roku.
5. jakie dwa miejsca w naszym kraju polecisz zwiedzającym?
Odp. Poznań ;), Kraków.
6. masz do wyboru wyjazd na alaskę i na saharę, co wybierasz?
Odp. Sahara
7. co chcesz osiągnąć?
Odp. Kiedy przyjdzie mój koniec, chcę mieć świadomość że życie przeżyłem dobrze.
8. jaką lubisz czekoladę?
Odp. Milka toffi z orzechami
9. kolor zielony kojarzy się z ......
Odp. Drzewami.
10. jaki masz sposób na chandrę?
Odp. Zasypać się pracą.
11. jak się śmiejesz - hihihihi, hehehehe czy hahahaha :)?
Odp. Raczej hehehehe
Dzięki że dotrwaliście do tego momentu.
Dobrej nocy
Red







































































