Może sobie pomyślicie że popadam w skrajności? :)))
Dzięki Wszystkim Stałym Bywalcom !!!
Koniec smutków, koniec żali...
Do tego posta a raczej do wyrobów zainspirowała mnie Wygnanko. Nie wiem czemu ale tak zachciało mi się róży po jej poście, że ogołociliśmy wszystkie krzaki obok pobliskiego marketu. Kilka minut strachu i juz mieliśmy pełne siatki płatków róży.
Oczywiście wyrobów z róży nie robiłem sam ;) Pomagała mi Iz. Faceci mają zachcianki? No tak.
Poniżej efekty, niestety smaku ani zapachu nie mogę przekazać postowo ;)
Zapewniam Was że jest niepowtarzalny i intensywny.
Wyroby:
- cukier rózany (właśnie się suszy i od czasu do czasu sobie podbieram)
- różana masa (pomysł Iz bo przypomniało jej się coś takiego z czasów dzieciństwa, kiedy to taką właśnie masę robiła jej babcia)
Pozdrawiam Wszystkich i życzę pięknego wtorku.
Cieszę się że humor wraca ;)
OdpowiedzUsuńMuszę chyba kiedys spróbowac tego cuda!
Niam, niam. Żadne cudo, chociaz proste rzeczy bywają najlepsze.
UsuńRed
Naprawdę polecam, zawsze to coś innego, w herbacie zmienia smak i zapach, tyle że latają małe paproszki z miazgi.
UsuńPozdrawiam Iz
Cieszę się, że mogłam zainspirować... A ja właśnie skończyłam kolejną partię soku z płatków róży... Też fajny ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem czy pokusimy się na sok bo....już w pobliżu domu nie widzę krzaków z dzika różą ;) Nie mneij jednak brzmi kusząco. Bardzo lubię pączki z nadzieniem z dzikiej róży.
UsuńRed
e tam, ja dzisiaj wyczaiłam kolejne krzaki z różą nie opodal i są nieobrane, a najlepiej wkręciłam koleżankę, która mi do domu przynosi płatki jak tylko widzi róże hehehe, nie ma to jak życzliwa pomoc.
UsuńIz
Właśnie sobie uświadomiłam, że facet napisał "różowo mi"... dziwne to uczucie... :)))
Usuńhihi, no tak Red ma przy mnie przechlapane, on musi uznawać wszystkie kolory świata, jak gdzieś napisał na blogu, że "ma kolorowe życie dzięki mnie".
UsuńPozdrawiam
Iz
:-))))))))))
UsuńA ja się robi masę różaną, bo na cukier przepis mam od Wygnanka. I do czego ta masa jest wykorzystywana, czy tak zjadacie z garnka?
OdpowiedzUsuńNo nie wiem jeszcze na co ją wykorzystamy i raczej Ci nie odpowiem bo moja głowa utkwiła w słoiku ;))) A tak na poważnie to pewnie moja Iz Ci odpowie dokładniej na te trudne pytania. Mnie możesz zapytac jak wystrugać drewnianą łyżkę do zajadania tych dobroci. Hehe
UsuńRed
Bardzo prosto, ja pozbierane róże płukam w wodzie i suszę na ściereczce, wszelkie robaczki wychodzą...hihi, następnie obcinam białe końcówki gdyż w nich jest goryczka i nie dodaje to smaku.
UsuńNa 2 pełne garście róży można dać 2 szklanki cukru (może być mniej). Jeżeli robimy cukier to ucieramy blenderem co ułatwia to działanie lub uciera się tłuczkiem drewnianym, następnie pozostawia do wyschnięcia, trzeba często mieszać by wszystko wyschło.
Jeżeli chodzi o masę to daje się tak samo tylko miazgę się podsmaża, by cukier się skarmelizował. Gorącą masę dajemy do słoiczka i zakręcamy, można jeszcze przepasteryzować ale nie jest to konieczne. Masa twardnieje, można wykorzystać ją jako dodatek do masy do placków, tortów zamiast olejku waniliowego lub jako wkładka do pączków.
Pozdrawiam
Iz
Dziękuję pięknie!!!
UsuńAle smakowicie wygląda :) Muszę się rozejrzeć za dziką różą :)
OdpowiedzUsuńTylko miej oczy dookoła głowy, żeby nikt Cię nie wyczaił że obrywasz krzaka ;))) Fakt i jedno i drugie wygląda smakowicie i.......tak tez smakuje ;)
UsuńRed
Smakowicie wygląda, a zapach w domu na pewno cudnie się unosi:)Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSiedzę sobie w kuchni a obok suszy się cukier, oj pachnie, pachnie. Dzięki za odwiedziny.
UsuńMiłego dnia
Red
o rany, spróbowałabym tej masy, tak paluchem z garnka, mogę?))
OdpowiedzUsuńAleż proszę bardzo, śmiało, częstuj się. Na zdrowie. Myślę że przygotowanie masy jest na tyle proste że sobie spokojnie poradzisz. Poszukaj tylko jakiegoś krzaka co można by go było oberwać:) I uważaj by przy okazji od kogoś nie oberwać. I jeszcze jedna cenna uwaga od mojej Iz - kradzione nie tuczy ;)
UsuńRed
Mas i cukier wygladakja przepysznie... Zastanawialam sie juz u Wygnanka czy nie zrobic, ale teraz to juz chyba? zrobie na pewno... Tylko jeszcze dzikiej rozy musze poszukac...hihihi:))))
OdpowiedzUsuńWłaśnie, dzikie polowanie na dziką różę, to jest to czego nam trzeba. Troszkę dreszczyku że ktoś nas może przyłapać ;) Zapach, bezcenny...
UsuńPozdrawiam
Red
P.S. Dzisiaj Iz wzięła się za malowanie, wiec jest szansa że otrzymasz (wiesz co) w tym tygodniu ;)
Jak się patrzy na te zdjęcia .... to aż pachnie u mnie w domu ;)))))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
U mnie tez pachnie, koleżanka dostarczyła kolejną porcję płatków, różowe szaleństwo po prostu ;)
UsuńPozdrawiam
Red
smakowicie i pachnąco u was:)))
OdpowiedzUsuńOczywiście że smakowicie i pachnąco, wszak to róże są prawdziwie;)
UsuńRed