Zaczął się Nowy Rok.
Tak naprawdę to tylko data w kalendarzu.
Życie toczy się dalej.
Praca, dom, dzieci, szkoła......
Dni biegną nieubłaganie szybko, godzina za godziną, minuta za minutą.
Czasu na sen jest zawsze mało, a spraw do załatwienia i ogarnięcia na jedną dobę zbyt wiele.
Jak upływa czas doskonale widać po dzieciakach, jak rosną, jak dorośleją, jakie robią postępy.
Cieszy mnie fakt, że mam już pomocników w domu do sprzątania, zmywania naczyń. Sami sobie jeść zrobią.
Ale smuci mnie fakt, że zaraz mi powiedzą "mamo wyprowadzam się"....
Tak niedawno cała trójka to takie małe istotki były a tu już Mikołaj za kilka dni kończy 10 lat, Mateusz 8 lat a Oliwierek ma już 8,5 miesiąca.
Takie moje kochane "słodziaki"
Przyjemnego tygodnia.
Iz
oj tak... mnie się wydaje że jestem cały czas tą sama młoda dziewczyną, a tu moje dzieci w oczach dorośleją... jak to się dzieje?!
OdpowiedzUsuńdzieciaki superowe, najsłodszy wiadomo - najmłodszy:)
a piesek uroczy!
Właśnie ja tez czuje się młodo, ale w dowodzie data się im chyba pomyliła.
UsuńDzięki, pozdrawiam.
Iz
Słodki maluszek juz prawie 9 miesięcy tak to chyba matczyne serce zawsze w takiej rozsterce :)
OdpowiedzUsuńMy mamy chyba już taką mamy naturę. Oli rośnie jak na drożdżach, to prawda.
UsuńPozdrawiam
Iz
Słodziaki słodziaki ale do wyprowadzki to chyba jeszcze daleko;)
OdpowiedzUsuńHaha, no mam taka nadzieję, że to nie zleci tak szybko.
UsuńPozdrawiam
Iz